Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć – recenzja dla Kawerny

W historiach J.K. Rowling zakochałam się jeszcze w podstawówce, ale towarzyszą mi one także w dorosłym życiu (tłumaczeniu powieści „Harry Potter and the Philosopher Stone” na języki polski i czeski poświęciłam licencjat).

Strategie tłumaczenia antroponimów w polskim i czeskim przekładzie powieści J. K. Rowling ''Harry Potter and the Philosopher`s Stone''

Nic więc chyba dziwnego, że ledwie „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” weszły do kin, ruszyłam na seans. Opis moich wrażeń znajdziecie tutaj.

Nienawidzimy, by pokochać – felieton dla Efantastyki

Seriale oraz cykle książkowe mają tę przewagę nad pojedynczymi utworami, że znajduje się w nich miejsce nie tylko na zgłębienie charakteru postaci, ale też obserwowanie jego przemian – czasami licznych. Autorzy, wykorzystując to, niejednokrotnie podejmują z czytelnikiem grę – sprawiając, że jego uczucia względem danej postaci zmieniają się o 180 stopni. Chwilami sprawiają, że kochana dawniej postać stanie się znienawidzoną – co wydaje się bardziej zrozumiałe – kiedy indziej jednak rozbudzają pozytywne uczucia względem kogoś, kto wydawał się odstręczający i zepsuty na wskroś.

Chyba jednym z najgłośniejszych takich przykładów jest Jaime Lannister – nie tylko dzięki znakomitemu przedstawieniu tego bohatera przez George’a R.R. Martina w „Pieśni Lodu i Ognia”, ale także znakomitej kreacji Nikolaja Coster-Waldau, który wcielił się w rolę Królobójcy w „Grze o tron”. Właśnie, Królobójcy. Już sam przydomek Jaime’ego świadczy o tym, jakie uczucia wzbudzał w otoczeniu (oraz w czytelnikach).

Ciąg dalszy znajdziecie tutaj.

Jaime