Od pierwszego wejrzenia… – czyli parę słów o kocurze, którego niestety nie mogę przygarnąć

Uwaga, wpis zawiera zdjęcia, które mogą zostać uznane za drastyczne.
A dokładniej: zdjęcia niepełnosprawnych kotów na początku leczenia.

Dawno nie poczułam czegoś takiego… Oglądam dziennie dziesiątki, jak nie setki zdjęć kotów – na różnych śmiesznych stronach, na fanpage’ach azylów i schronisk, przy okazji rozmaitych zbiórek… Nasze rodzinne stadko codziennie dostarcza nam radości i pokazuje, że kocia pomysłowość nie zna granic. Ale dawno moje serce nie zabiło aż tak na widok jednej prostej fotografii.

Podopiecznego fundacji Ja pacze sercem zajmującej się kotami niewidomymi i niedowidzącymi, Ignasia.  Czytaj dalej Od pierwszego wejrzenia… – czyli parę słów o kocurze, którego niestety nie mogę przygarnąć