„Pieśń Lodu i Ognia” oraz teorie związane z tym cyklem

Jestem wielką miłośniczką „Pieśni Lodu i Ognia” George’a R.R. Martina oraz będącego adaptacją tej sagi serialu HBO „Gra o tron”. Jednym z powodów, dla którego jestem wierna temu tytułowi, jest niezwykła ilość poszlak i mrugnięć okiem do czytelnika, które można śledzić i analizować. Z tego powodu publikuję na Kawernie cykl „Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania” i właśnie opublikowałam kolejny jej odcinek zatytułowany „Tywin Lannister nie spłodził żadnego dziecka”.

got_teorie_7-1

Zapraszam także do lektury poprzednich części cyklu:

Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania: Teoria nad teorie, czyli R+L=J

Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania: Ogar i Góra, czyli CleganeBowl

Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania: Tajemnice Melisandre

Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania: Timett władcą Doliny?

Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania: Rhaegar Targaryen żyje!

Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania: Jak to było z przepowiednią o Księciu, Którego Obiecano?

Nienawidzimy, by pokochać – felieton dla Efantastyki

Seriale oraz cykle książkowe mają tę przewagę nad pojedynczymi utworami, że znajduje się w nich miejsce nie tylko na zgłębienie charakteru postaci, ale też obserwowanie jego przemian – czasami licznych. Autorzy, wykorzystując to, niejednokrotnie podejmują z czytelnikiem grę – sprawiając, że jego uczucia względem danej postaci zmieniają się o 180 stopni. Chwilami sprawiają, że kochana dawniej postać stanie się znienawidzoną – co wydaje się bardziej zrozumiałe – kiedy indziej jednak rozbudzają pozytywne uczucia względem kogoś, kto wydawał się odstręczający i zepsuty na wskroś.

Chyba jednym z najgłośniejszych takich przykładów jest Jaime Lannister – nie tylko dzięki znakomitemu przedstawieniu tego bohatera przez George’a R.R. Martina w „Pieśni Lodu i Ognia”, ale także znakomitej kreacji Nikolaja Coster-Waldau, który wcielił się w rolę Królobójcy w „Grze o tron”. Właśnie, Królobójcy. Już sam przydomek Jaime’ego świadczy o tym, jakie uczucia wzbudzał w otoczeniu (oraz w czytelnikach).

Ciąg dalszy znajdziecie tutaj.

Jaime